Śmieszne skarpetki w ogórki
Nie możesz się zdecydować, czy wolisz świeże ogórki, korniszony czy ogórki małosolne? Teraz już nie musisz podejmować decyzji. Wszystkie ogórkowe sławy znajdziesz na skarpetkach z ogórkami. To doskonały dodatek zarówno dla entuzjastów polskich smaków, jak i dla miłośników niebanalnych akcesoriów. Śmieszne skarpetki z korniszonami są w stanie rozświetlić nawet wyjątkowo pochmurny dzień. Dają też świetną sposobność do dowiedzenia się nieco więcej o samych ogórkach oraz ich różnych wcieleniach. W polskiej kuchni są jak dwaj bracia – podobni z wyglądu, ale z zupełnie różnymi charakterami. Mowa o ogórkach i ich bardziej kwaśnych kuzynach – korniszonach. Jedni je kochają, drudzy… jeszcze bardziej! Ale czy wiesz, co tak naprawdę odróżnia ogórka od korniszona? I dlaczego ogórek może być superbohaterem w Twojej lodówce? Zacznijmy od ogórka. Ten zielony jegomość to nie tylko klasyczny dodatek do kanapki z serem żółtym. Składa się aż w 96% z wody, dlatego jest idealny na upalne dni – chłodzi, orzeźwia i praktycznie nie tuczy. A do tego jest bogaty w witaminę K i minerały, takie jak potas czy magnez. A teraz czas na jego kuzyna – korniszona. Technicznie rzecz biorąc, korniszon to po prostu mały ogórek, który został zamarynowany w occie, często z dodatkiem czosnku, kopru, gorczycy, a czasem nawet chili czy curry. Ale niech Cię nie zwiedzie jego rozmiar. Korniszony mają charakterek. Są kwaśne, intensywne i potrafią zdominować każdą deskę serów. Francuzi wręcz uwielbiają je jako dodatek do mięs i pasztetów, a w USA to klasyk w burgerach.
Ogórkowe dylematy: świeży czy kiszony?
Warto też wspomnieć o trzecim graczu – ogórku kiszonym. Tak, tak – to nie korniszon, chociaż też kwaśny. Różnica? Kiszenie to proces fermentacji mlekowej, naturalny i zdrowy, bez użycia octu. Kiszone ogórki są probiotyczne, czyli dobre dla naszych jelit. To właśnie dlatego ogórkowa zupa na kiszonych smakuje tak, jak smakuje – czyli wybitnie. Choć trudno w to uwierzyć, ogórki mają swoje 5 minut także poza talerzem. W USA co roku odbywa się „Pickle Fest” – święto ogórka konserwowego, z konkursami na najdłuższy ogórek, najdziwniejszy przepis i oczywiście z muzyką country w tle. Na koniec coś praktycznego. Szukasz idealnych ogórków na kanapkę? Wybieraj te jędrne, bez żółtych plam, z chropowatą skórką – to znak, że są świeże. Korniszony? Im mniejsze i bardziej chrupiące, tym lepsze. A kiszone? Najlepiej te z beczki albo domowe. Te sklepowe w słoikach często mają dodatek octu – a to już nie to samo. Ogórek to warzywo skromne, ale pełne niespodzianek. W wersji świeżej – orzeźwiający, w kiszonej – zdrowy, a jako korniszon – imprezowy hit. Niezależnie od formy, warto mieć go w lodówce. Bo nigdy nie wiadomo, kiedy najdzie Cię ochota na coś kwaśno-chrupiącego albo… kiedy będziesz potrzebować okładu na zmęczone oczy.